#2016-10-28 01:21:32 

panna_migaczka

Użytkownik

Posty: 70

Skąd: Leszno

Wiek: 19

Dzień dobry. Potrzebuję fachowej, prawniczej porady. Rzecz w tym, że moja siostra pracowała w jednej firmie porządkowo-ochroniarskiej, która zajmowała się obsługą szpitali, urzędów i innych placowek. Niestety, ona sama pochodzi z niewielkiego miasteczka i tam raczej takie sprawy zamiata się pod dywan, ale dla mnie przebrała się miarka. Chce znaleźć wszystkie możliwości, jakie ona ma (pomimo tego, że tak ją traktowali, chce wrócić tam, bo to jedyny większy zaklad pracy w ich mieście). niedość, że traktowali ją (jak i inne pracownice) jak najgorszą w tej robocie, to jeszcze dodatkowo teraz ją wyrzucili z powodu, że niby się obija w pracy (pomimo, iz należy do najstarszych osób w grupie, bo ma 52 lata, to robiła dużo więcej, niz cała reszta). Być może miało to związek z sytuacja, że raz zwróciła przełoznej uwagę, żeby się tak do niej nie odnosiła. Wiem, że podobne zwolnienia w tej firmie się już zdarzały. Tak nie może być! Da się coś z tym zrobić, czy jesteśmy kompletnie bezbronni wobec takich wampirów?
#2016-10-28 02:49:40 

ibiza

Użytkownik

Posty: 42

Skąd: Zgierz

Wiek: 29

Witaj. Generalnie polskie sądownictwo zna takie przypadki. Przede wszystkim mobbing jest przestępstwem (nie nazwanym tak wprost, ale wynika to z art. 218 KK). Dlatego nie ma co czekać, tylko najlepiej wstąpić z roszczeniem o odszkodowanie na drogę sądową. Choć w praktyce niestety rzadko dochodzi do takich procesów, ponieważ pracownicy są zastraszani przez kierownictwo, że wszyscy, którzy zdecydują się wnieść taki pozew do sądu pracy zostaną zwolnieni, to nie warto się podawać. Choć daleko mi do specjalisty, jakim jest skuteczny adwokat, to powiem Ci, jak dla mnie to wygląda. Twoja siostra wydaje się być jednoznacznie pokrzywdzoną w tej sytuacji (wiadomo, zawsze jest perpektywa tej drugiej strony). Jeśli z powodu tych poniżeń i generalnie szkalujacego zachowania przełożonych odniosła ona jakąś szkodę na zdrowiu, przy czym ustawa nie określa, czy chodzi o zdrowie psychiczne, czy fizyczne, więc mozna domniemywać, że dotyczy to ogólnej kondycji zdrowotnej, może wnieść pozew do sądu o zadośćuczynienie ze strony pracodawcy. Jeśli natomiast siostra chce tam wrócić, to oczywiście przysługuje jej takie prawo z mocy artykułu 44 i 45 par. 1. Generalnie jednak wciąż pozostaje zagrożenie, że Twoja siostra będzie ofiarą mobbingu, a biorąc pod uwagę fakt, że planujecie wytoczyc zakładow iproces przed sądem pracy, to po przywróceniu do pracy ataki ze strony przełożonych Twojej siostry mogą się nasilić. Więc wychodzi z tego takie trochę błędne koło i pytanie, czy ona na pewno wie, na co się pisze.
#2016-10-28 04:26:24 

panna_migaczka

Użytkownik

Posty: 70

Skąd: Leszno

Wiek: 19

To samo jej tłumaczyłam, jednak ona nie chce mnie słuchać. Już nawet lepiej by było, gdyby tak naprawdę dojeżdżała do pracy do innego miasta, ale też wiem, że jest już niemłodą osobą, która może nie mieć siły, żeby jeździć gdzieś pociągiem, czy autobusem. Co w takim wypadku zrobić, żeby sytuacja się nie powtarzała?
#2016-10-28 06:46:57 

ibiza

Użytkownik

Posty: 42

Skąd: Zgierz

Wiek: 29

Ja osobiście polecałabym zebrać grupę obecnych i byłych pracowników poszkodowanych przez tę firmę i żeby każda z nich wniosła pozew o zadośćuczynienie z tytułu mobbingu. Dlaczego? Przede wszystkim nie mogą wnieść pozwu grupowego (który byłby w takiej sytuacji najlepszy, ale to trzeba podziękowac senatowi za poprawkę do ustawy…), jednak większa ilość tego typu pozwów indywidualnych jest już wyraźnym sygnałem dla kierownictwa wyższego szczebla, że coś złego dzieje się w danej placówce. Też można się rozejrzeć po internecie, czy ktos prowadził podobną sprawę i prześledzić jej przebieg, to zawsze daje dużo informacji odnośnie szans przeciwko nieuczciwemu pracodawcy. Sama wizyta u adwokata też mogłaby okazac się pomocna.
DODAJ ODPOWIEDŹ
Copyright 2015